Miesięczne archiwum: Luty 2012

Z telefonu…

Z aparatem w telefonie jest o tyle fajnie, że mamy go zawsze przy sobie. Wyjmujemy go znienacka i cyk… Jakość może nie rewelacyjna, ale za to jaka pamiątka, chwilami sama jestem zdziwiona, że tę chwilę mam uwiecznioną.

Opublikowano Uncategorized | 2 komentarzy

Dużym być…

Żeby być dorosłym i iść do pracy trzeba najpierw posiąść pewne niezwykle istotne umiejętności. Według mojego syna są to: – czytanie – pisanie – liczenie – dojenie krowy – szybkie jeżdżenie na koniu – rzucanie oszczepem – jazda samochodem tak … Czytaj dalej

Opublikowano Uncategorized | 4 komentarzy

Córunia u Tatunia…

Dla odważnych, bo podobno takim trzeba być żeby puścić córkę na wyjazd z tatusiem. Lub dla szalonych jak kto woli. Bo wiadomo co zrobi… zepsuje albo zgubi. Proste przecież. Każdy wie, że faceci nie umieją zajmować się dziećmi. Swoją drogą … Czytaj dalej

Opublikowano Uncategorized | 2 komentarzy

A może by tak…

Ustanowić kilka dodatkowych przyjemnych dni? Mam nawet kilka pomysłów np. Dzień Spokojnego Czytania Książki albo Dzień Nierobienia Obiadu ewentualnie Dzień Abstynencji Dziecięcej. Walentynki i Tłusty Czwartek są ok, ale nie do końca spełniają moje oczekiwania (zwłaszcza to pierwsze). No dobra … Czytaj dalej

Opublikowano Uncategorized | 1 komentarz

Obejrzane, przeczytane

Niestety ostatnio najczęściej zdarza mi się czytać pozycje branżowe. Jednak od czasu do czasu uda mi się ukraść kilka wieczorów dla beletrystyki. Czytać uwielbiam od małego, więc raz na jakiś czas uraczę Was małą recenzją. Zdarza mi się też obejrzeć … Czytaj dalej

Opublikowano Uncategorized | 2 komentarzy

Marchewkowe pole

Zaopatrzeniowiec. Tak nazywa siebie moja koleżanka, gdy jedzie robić zakupy dla swojej rodziny. Ja ostatnio też działam jak zaopatrzeniowiec starając się ocenić ile przysmaków kupić moim dzieciom żeby starczyło do następnych zakupów. I tak dzisiaj kupiłam 3 kg jabłek, 2 … Czytaj dalej

Opublikowano Uncategorized | 3 komentarzy

Lato, lato, lato, echże ty…

Nie ma co ukrywać. Jest zima to musi być zimno. I jest. Zimno jak cholera. Wczoraj na przystanku widziałam koksownik, a dzisiaj rano mój termometr pokazywał -20 stopni. Jednak niskie temperatury, aż tak bardzo mi nie przeszkadzają. Zima ma kilka … Czytaj dalej

Opublikowano Uncategorized | 1 komentarz